przez kilka dni nic się nie działo.


wczoraj jadłam najochydniejsze pierogi w moim życiu.



pan ochroniaż to człowiek z przeszłością. patrzysz się na niego i od razu wiesz że swoje w życiu przeszedł.


już myśleliśmy że odszedł ale wrócił i jest fajnie:) chodzi w sandalasach.szkoda, że nie ma ich na zdjęciu ale to było święto.trzeba się było odstawić.



przemówienie zaczęło się podziękowaniami i skończyło podziękowaniami. trwało za długo. wyszłam.


i śpiewał chór.



a my mamy taki chór, że normalnie no...


taki jest!



nie lubię nakich uroczystości za bardzo szczególnie jak jest ciepło.



karolina zjadła więcej tych obleśnych pierogów odemnie i bekała.






 

Name:

Komentarze:

26.06.2007, 09:41 :: 80.48.18.107
ziemniaczany
ten pan przypomina mi ochroniarza z mojej bylej szkoly, tez fajny facet

16.06.2007, 20:48 :: 83.24.152.152
Paula
wróciłam ! :):*

15.06.2007, 22:50 :: 212.76.37.180
voycieh
Mirek zajebiscie wyglada :) i dziare ma!

15.06.2007, 21:08 :: 83.6.23.42
olo
zapomniałem dodać o tych wspaniale pasujących skarpetkach!

15.06.2007, 21:08 :: 83.6.23.42
olo
strażnik teksasu rządzi. ta fota doskonale ukazuje jego kozactwo i władzę (: